Menu
Blog

Suplementy, które mogą nasilać objawy chorób autoimmunologicznych

czego unikać w chorobach autoimmunologicznych

Sezon na wzmacnianie odporności właśnie się rozpoczął 🙂 W aptekach, drogeriach i sklepach internetowych pojawiają się kolejne preparaty reklamowane jako wsparcie odporności czy sposób na lepsze funkcjonowanie układu immunologicznego. I samo hasło wzmacnianie odporności brzmi całkiem dobrze, ale… problem zaczyna się wtedy, kiedy mamy chorobę autoimmunologiczną. Jakie suplementy w chorobach autoimmunologicznych mogą nasilać objawy?

Jeżeli chorujesz na Hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, zespół Sjögrena, stwardnienie rozsiane czy inną chorobę autoimmunologiczną, warto spojrzeć na suplementy na odporność nieco inaczej. W Twoim przypadku celem niekoniecznie powinno być po prostu pobudzanie układu immunologicznego.

Silniejsza odporność nie zawsze oznacza lepszą odporność

Choroby autoimmunologiczne nie wynikają z tego, że układ odpornościowy jest za słaby. Problem polega na tym, że układ immunologiczny nieprawidłowo rozpoznaje własne tkanki jako zagrożenie i uruchamia przeciwko nim odpowiedź immunologiczną.

Dlatego w niektórych sytuacjach dodatkowe pobudzanie określonych elementów odpowiedzi immunologicznej może być niepożądane. I właśnie dlatego przy chorobach autoimmunologicznych warto zachować ostrożność wobec suplementów określanych jako immunostymulujące.

Nie oznacza to oczywiście, że każda osoba z chorobą autoimmunologiczną po zastosowaniu takiego suplementu doświadczy zaostrzenia choroby. Dane dotyczące wielu preparatów są ograniczone, a ich działanie zależy między innymi od dawki, czasu stosowania, konkretnej choroby autoimmunologicznej, aktywności choroby oraz przyjmowanych leków. Bardziej właściwe jest więc mówienie o potencjalnym ryzyku i konieczności ostrożności niż o tym, że dany składnik na pewno zaostrzy chorobę.

Jakie suplementy w chorobach autoimmunologicznych mogą nasilać objawy?

Echinacea, czyli jeżówka

Jeżówka jest jednym z klasycznych składników preparatów stosowanych w celu wspierania odporności. Może wpływać na aktywność między innymi monocytów, makrofagów i komórek NK oraz modulować produkcję cytokin. Jest jednym z najsilniejszych roślinnych stymulatorów układu odpornościowego , czyli immunostymulatorów. Z racji naprawdę silnego działania stymulującego układ odpornościowy nie jest zalecana w chorobach autoimmunologicznych.

Ashwagandha

Ashwagandha jest obecnie bardzo popularnym suplementem. Stosuje się ją między innymi w kontekście stresu, snu, samopoczucia czy wydolności. Jednocześnie związki zawarte w ashwagandzie mogą wpływać na funkcjonowanie układu odpornościowego, aktywność komórek immunologicznych oraz produkcję cytokin.

Dlatego przy chorobach autoimmunologicznych zachowałabym ostrożność. To, że dany składnik może mieć korzystne działanie w jednym obszarze, nie oznacza automatycznie, że będzie odpowiedni przy każdej chorobie i w każdej sytuacji.

Astragalus, czyli traganek

Traganek jest kolejnym składnikiem kojarzonym ze wsparciem odporności. Może wpływać na aktywność komórek układu immunologicznego oraz szlaki związane z produkcją cytokin.

Jeżeli mamy chorobę, w której układ immunologiczny jest nieprawidłowo aktywowany, traganek może działać jeszcze bardziej pobudzająco na układ odpornościowy, a tym samym nasilać objawy.

Spirulina

Spirulina może wpływać na aktywność makrofagów i komórek NK oraz na produkcję różnych cytokin, między innymi IL-6, TNF-α czy IFN-γ. Nie oznacza to, że spirulina jest zakazana przy każdej chorobie autoimmunologicznej. Oznacza natomiast, że warto uwzględnić jej potencjalny wpływ immunologiczny.

Chlorella

Chlorella również może wpływać na aktywność komórek układu odpornościowego oraz produkcję cytokin. Dlatego przy chorobach autoimmunologicznych nie powinna być traktowana jako automatycznie bezpieczny dodatek tylko dlatego, że jest naturalna i często przedstawiana jako produkt oczyszczający. A tym działaniem oczyszczającym też bym polemizowała 🙂

Lucerna

Lucerna jest szczególnie interesującym przykładem. Zawiera między innymi L-kanawaninę, aminokwas, który może wpływać na aktywność limfocytów oraz produkcję przeciwciał.

To jeden z powodów, dla których osoby z niektórymi chorobami autoimmunologicznymi powinny zachować szczególną ostrożność wobec preparatów zawierających lucernę. W tym przypadku również nie chodzi o stwierdzenie, że każdy kontakt z lucerną doprowadzi do zaostrzenia choroby, ale o świadomość jej potencjalnego wpływu na układ immunologiczny.

Żeń-szeń

Żeń-szeń może modulować aktywność limfocytów, makrofagów i komórek NK oraz wpływać na produkcję cytokin. Ponownie pojawia się tutaj bardzo ważne słowo: modulacja.

Jego wpływ na układ immunologiczny nie jest sam w sobie ani dobry, ani zły. Znaczenie ma to, co dokładnie chcemy osiągnąć i w jakim stanie znajduje się układ odpornościowy danej osoby w momencie suplementacji. Dlatego żeń-szeń nie jest zakazany, ale jeżeli decydujesz się na suplementacje, warto obserwować reakcje organizmu.

Czarny bez

Czarny bez jest bardzo popularnym składnikiem preparatów stosowanych w sezonie jesienno-zimowym. Zawarte w nim związki, w tym polisacharydy, mogą wpływać na aktywność komórek odpornościowych, między innymi komórek dendrytycznych i limfocytów T, a także na produkcję cytokin.

I chciałabym podkreślić, że problematyczne mogą być przede wszystkim suplementy zawierające wyciąg z czarnego bzu (nie herbatka czy domowy sok).

Aloes

Aloes ma słabsze działanie immunologiczne niż część wymienionych wcześniej substancji, ale zawarte w nim polisacharydy również mogą wpływać na aktywność makrofagów i innych elementów układu odpornościowego.

Nie jest to więc składnik, który automatycznie należy wykluczyć przy każdej chorobie autoimmunologicznej. Warto jednak pamiętać, że również suplementy zawierające aloes mogą mieć działanie biologiczne i powinny być oceniane w kontekście konkretnej osoby.

A co z mieszankami na odporność?

Tutaj zachowałabym szczególną ostrożność. Jeden produkt może zawierać jednocześnie echinaceę, astragalus, żeń-szeń, czarny bez, cynk, witaminę C oraz kilka innych ekstraktów roślinnych. W efekcie nie stosujemy jednego składnika, ale kilka substancji, które mogą wpływać na funkcjonowanie układu odpornościowego.

Im więcej składników znajduje się w preparacie, tym trudniej ocenić, który z nich odpowiada za konkretny efekt albo ewentualne działanie niepożądane.

Dlaczego przy autoimmunologii nie zawsze chcemy wzmacniać odporność?

Można wyobrazić sobie układ odpornościowy jako system bezpieczeństwa. Jeżeli system jest zbyt słaby i nie reaguje prawidłowo na rzeczywiste zagrożenie, chcemy poprawić jego funkcjonowanie. Jeżeli jednak system reaguje niewłaściwie i zaczyna atakować własne tkanki, rozwiązaniem niekoniecznie będzie ustawienie go na jeszcze większą czułość.

Dlatego w chorobach autoimmunologicznych bardziej trafne jest myślenie, jak wspierać prawidłową regulację odpowiedzi immunologicznej. I właśnie tutaj pojawia się pojęcie immunomodulacji.

Immunostymulacja a immunomodulacja

To dwa pojęcia, które bardzo często są wrzucane do jednego worka. Immunostymulacja oznacza pobudzanie określonych elementów odpowiedzi immunologicznej. Immunomodulacja jest pojęciem szerszym i odnosi się do wpływania na funkcjonowanie układu odpornościowego oraz regulowania jego odpowiedzi.

Dlatego przy chorobach autoimmunologicznych niekoniecznie szukamy produktu, który najmocniej pobudzi odporność. W zależności od konkretnej choroby możemy być bardziej zainteresowani regulacją procesów zapalnych, uzupełnieniem niedoborów żywieniowych i wspieraniem prawidłowego funkcjonowania organizmu niż dodatkowym pobudzaniem układu immunologicznego.

Co więc może być lepszym kierunkiem?

W zależności od choroby, wyników badań, diety i stosowanych leków można rozważać między innymi kwasy omega-3, witaminę D3, kurkuminę, magnez, selen, EGCG, kwercetynę czy boswellię.

Kwasy omega-3 są często analizowane w kontekście regulacji procesów zapalnych i mogą być elementem wsparcia żywieniowego. Witamina D3 ma natomiast znaczenie przede wszystkim wtedy, gdy występuje jej niedobór lub poziom wymaga uzupełnienia.

Kurkumina jest badana przede wszystkim pod kątem wpływu na szlaki związane z procesami zapalnymi. Magnez może być wartościowym elementem suplementacji, jeżeli występuje niedostateczna podaż lub zwiększone zapotrzebowanie. Selen ma znaczenie między innymi dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy, ale tutaj również obowiązuje zasada, że więcej nie znaczy lepiej.

EGCG, czyli galusan epigallokatechiny obecny przede wszystkim w zielonej herbacie, jest badany pod kątem różnych mechanizmów związanych ze stanem zapalnym i stresem oksydacyjnym. Kwercetyna jest kolejnym związkiem roślinnym, który wykazuje działanie biologiczne i jest analizowany między innymi w kontekście procesów zapalnych. Ekstrakty z boswellii również są badane przede wszystkim w kontekście procesów zapalnych.

Autoimmunologia nie jest jedną chorobą

To bardzo ważne, ponieważ często mówimy o chorobach autoimmunologicznych tak, jakby wszystkie działały według dokładnie tego samego mechanizmu. Hashimoto to nie RZS. RZS to nie toczeń. Toczeń to nie zespół Sjögrena, a SM to nie nieswoiste zapalenie jelit. Różne choroby mają różne mechanizmy, różną aktywność zapalną i różne sposoby leczenia.

Dlatego ten sam suplement może być sensowny w jednej sytuacji, a niepotrzebny albo niewskazany w innej. Do tego dochodzą interakcje z lekami. Jeżeli przyjmujesz leki immunosupresyjne, przeciwkrzepliwe, hormonalne, leki na tarczycę albo inne leczenie przewlekłe, suplementację trzeba oceniać w szerszym kontekście.

Materiał ma charakter edukacyjny. Przy chorobie autoimmunologicznej suplementację warto dopasować indywidualnie do rozpoznania, aktywności choroby, wyników badań, diety i stosowanego leczenia.

Bibliografia:

  1. Bax C.E. i in. 2023. Herbal supplement Spirulina stimulates inflammatory cytokine production in patients with dermatomyositis in vitro. iScience, 28;26(11):108355.
  2. Ramachandran A. i in. 2022. A Plausible Association Between the Use of Elderberry and Autoimmune Hepatitis. Cureus, 18;14(4):e24250.
  3. Bax C.E. i in. 2021. The effects of immunostimulatory herbal supplements on autoimmune skin diseases. Journal of the American Academy of Dermatology, 84(4):1051-1058.
  4. Ramachandran A. i in. 2022. Frequency of immunostimulatory herbal supplement use among patients with autoimmune skin disease. Journal of the American Academy of Dermatology, 87(5):1093-1095.
  5. Hassen G. i in. 2022. Clinical Implications of Herbal Supplements in Conventional Medical Practice: A US Perspective. Cureus, 14(7):e26893.
  6. https://www.nccih.nih.gov/

Brak komentarzy

    Zostaw komentarz